Ok

En poursuivant votre navigation sur ce site, vous acceptez l'utilisation de cookies. Ces derniers assurent le bon fonctionnement de nos services. En savoir plus.

A propos de la béatification de Jean-Paul II (PAP, avril 2011)

Bernard Lecomte: Jan Paweł II wymykał się schematom (wywiad)

21.04. Paryż (PAP) - Obdarzony niezwykłą osobowością Jan Paweł II także politycznie wymykał się utartym schematom, gdyż nie był ani z lewicy, ani z prawicy - powiedział PAP francuski biograf Karola Wojtyły, Bernard Lecomte. Zauważył, że papież Polak wywoływał na Zachodzie wiele polemik.

Bernard Lecomte to wybitny francuski dziennikarz-watykanista, specjalista od spraw Europy Wschodniej, autor wielu książek o papieżach. Był szefem działu zagranicznego dziennika "La Croix", reporterem tygodnika "L'Express" i redaktorem naczelnym "Le Figaro Magazine". Opublikował m.in. cenione biografie Jana Pawła II (wyd. polskie "Pasterz", Znak 2006) i Benedykta XVI. W ubiegłym roku ukazała się w Polsce nakładem Wydawnictwa Znak jego książka "Tajemnice Watykanu".

PAP: Jako dziennikarz-watykanista i papieski biograf miał pan okazję rozmawiać nieraz z Janem Pawłem II. Jakie osobiste wspomnienie zachował pan o tych spotkaniach i o polskim papieżu?

BERNARD LECOMTE: Miałem szczęście towarzyszyć mu w niektórych z jego pierwszych podróży, w epoce, kiedy można było jeszcze dość łatwo zbliżyć się do Ojca Świętego. Mam na myśli moją podróż do Polski w 1979 roku, czy też jego wizytę we Francji w 1980 roku. Jak wszystkich rozmówców Jana Pawła II, uderzyło mnie i uwiodło jego spojrzenie - głębokie i życzliwe. Bardziej ogólnie, rzekłbym - jego "ludzkość". Ten niezwykły i robiący wrażenie papież był przede wszystkim człowiekiem, przy którym jego goście czuli się od razu swobodnie. Miał także duże poczucie humoru. Kiedy pokazałem mu swoją pierwszą książkę o nim, o jego roli w upadku komunizmu ("Prawda zawsze zwycięży. Jak Papież pokonał komunizm", PWN, 1997) - miałem 48 lat - odwrócił się do mojej żony i powiedział jej: "Nie wyobrażałem sobie, że tę książkę mógł napisać młody człowiek!".

PAP: Pana zdaniem, w jakich dziedzinach Jan Paweł II wywarł największy wpływ na wiernych i na cały świat podczas swojego pontyfikatu?

B.L.: - Jak mógłbym streścić w kilku słowach to, co z takim trudem próbowałem ująć na 900 stronach (biografii Jana Pawła II)? Powiem tak: jego zaangażowanie na rzecz praw człowieka, spektakularne podróże do krajów Trzeciego Świata, jego wola zbliżenia chrześcijan i żydów, spotkanie międzyreligijne w Asyżu. Ale nade wszystko Światowe Dni Młodzieży, które (Jan Paweł II) sam wymyślił, powołał do życia i animował, choć wielu kardynałów i biskupów nie miało do nich przekonania!

PAP: - Co pozostało dziś, w 6 lat po śmierci polskiego papieża, z jego pontyfikatu?

B.L: - Przetrwało wspomnienie papieża, który dodał na nowo pewności siebie Kościołowi, osłabionemu przez konsekwencje Soboru Watykańskiego i wydarzenia 1968 roku. "Nie lękajcie się!" - to wezwanie, które rzucił zaraz po swoim wyborze, pozostanie z pewnością znakiem jego pontyfikatu, jego osobistym wkładem. Pozostaje także wiele jego fundamentalnych encyklik, nad którymi nie przestajemy rozmyślać, jak np. "Centesimus Annus" (1991).

PAP: - Jan Paweł II, zawsze wielbiony przez znakomitą większość swoich rodaków, także niewierzących, bywał z kolei obiektem ostrej krytyki we Francji czy innych krajach zachodnich, zwłaszcza z powodu konserwatywnych poglądów na moralność seksualną. Czy uważa pan te zarzuty za uzasadnione?

B.L.: - Czy papież, nosiciel wyjątkowej, dwutysiącletniej tradycji, może nie być "konserwatystą"? Jan Paweł II wywoływał wiele polemik, czasem uzasadnionych, jak np. w kwestii kościelnego zakazu używania prezerwatyw w dobie AIDS. Mówi się u nas często, że polski papież był "politycznie postępowy i zacofany pod względem moralnym". Ja bym powiedział, że wymykał się on wszelkim schematom. Na Zachodzie, a zwłaszcza we Francji, mamy problem z uznaniem, że ktoś może nie być ani prawicowy, ani lewicowy; a jednak tak właśnie było w przypadku polskiego papieża.

PAP: - Czy sądzi pan, że po beatyfikacji Jana Pawła II, która dokonała się dzięki "cudownemu" wyzdrowieniu francuskiej zakonnicy Marie Simon-Pierre, Watykan może w bliskim czasie przeprowadzić kanonizację polskiego papieża? Czy warunkiem tego byłoby przedstawienie "dowodu" na kolejny cud?

B.L.: - Rzeczywiście, w tym wypadku tradycja watykańska wymaga innego cudu. Ale to nie będzie problemem: setki przypadków zostało już zgłoszonych w Rzymie, pośród których, oczywiście, jest wiele uzdrowień wątpliwych, urojeń czy przykładów autosugestii, ale także kilka przypadków niewyjaśnionego wyleczenia, które wprawiają uczonych w zakłopotanie, jak to było w sprawie Marie Simon-Pierre.

Niewiadomą pozostaje tylko to, czy Benedykt XVI zapragnie przyspieszyć ten proces, co nie wydaje mi się ani użyteczne ani prawdopodobne. Jak postąpi następny papież - czas pokaże!

Rozmawiał Szymon Łucyk (PAP)

Télécharger le fichier

Publié dans VIEUX PAPIERS | Lien permanent